poniedziałek, 23 grudnia 2019

Wiedźmienem i mieczem

Dzięki Netflixowi Święta Bożego Narodzenia dla niektórych zaczęły się wcześniej i dlatego trzeba było porzucić świąteczne obowiązki, aby wtopić się w historię Geralta z Rivii. Wybaczcie uszka, wybaczcie grzybowe i barszcze nie wygracie z historią Wiedźmina, która wreszcie doczekał się swojej szansy na podbój wszystkich kontynentów. Tak się składa, że losy Rzeźnika z Blaviken już ponad dekadę temu zawojowały nie tylko w literaturze, ale także w świecie gier komputerowych i to w wymiarze światowym, zyskując coraz większą rzeszę fanów, dlatego teraz przyszła kolej na serial - nasze dobro narodowe ma szanse zyskać prestiż i sławę! Naturalnie kibicowałam tej produkcji od samego początku, mam ogromny sentyment do całej sagi i nie byłam negatywnie nastawiona, wręcz przeciwnie byłam szczerze podekscytowana. Nie tylko dlatego, ze jest to i dobre i polskie, ale dlatego, ze jest oryginalne i po cichu marzę, aby okazało się wielkim sukcesem, aby cały świat pokochał losy Geralta, Yennefer i Ciri. Czy się udało bez wad? Choć kocham to co zobaczyłam, to niestety Wiesiek ma wady.


piątek, 18 października 2019

Historia przemocy

Terrorysta z Gotham City znów rozrabia, tym razem jednak zanim największy altruista komiksowego uniwersum DC, Bruce Wayne aka Batman, zdecyduje się na samotną walkę ze złem. I to tyle z nawiązań do komiksu, bo choć Joker jest postacią fikcyjną, doskonale znaną nie tylko fanom Batmana, to najnowszy film reżysera Todda Phillipsa uchwycił coś czego żaden wcześniejszy komiksowy film nie zrobił. "Joker" nie jest komiksową adaptacją jest dramatem psychologiczno-społecznym i bierze na barki zupełnie nowe spojrzenie na największego przeciwnika Batmana. Ten popularny antagonista od dekad intryguje, bo jednocześnie wzbudza i zachwyt i strach. Podobnie jest z tym filmem - jest niejednoznaczny, bo dostaliśmy historię człowieka chorego psychicznie, któremu współczujemy od pierwszych scen, któremu przyszło żyć w trudnych i okrutnych czasach, człowieka przegranego, który poddając się obłędowi budzi nową tożsamość.



sobota, 28 września 2019

Gwiezdna odyseja

Motyw człowieka w kosmosie na dobre zagościł w hollywoodzkich produkcjach i możemy już nawet mówić o trendzie w kinie. W ostatnich latach dość regularnie pojawiały się filmy z gatunku science-fiction, bądź z motywami tegoż gatunku - "Drzewo życia" (2011), "Grawitacja" (2013), "Interstellar" (2014), "Nowy Początek" (2016), "Pierwszy człowiek" (2018). Te wszystkie filmy oprócz podróży w kosmos, mają bardzo cenny wspólny motyw - wyróżniają się filozoficznymi rozterkami nad życiem, przemijaniem i człowieczeństwem. Są to tematy nieco zepchnięte z głównego nurtu popkultury, bo jest w nich sporo trudności w przekazie, łatwo bowiem otrzeć się o banał i wtedy cały czar kosmicznej wędrówki może szybko runąć. Jeśli jednak twórca ma publiczności coś wartościowego i emocjonalnego do przekazania, a jego wizja może wnieść coś świeżego, to mamy do czynienia z solidnym kinem artystycznym.

czwartek, 6 czerwca 2019

Efekt Rity - krótko o wpływie jednej kobiety na styl, kobiecość i nie tylko

Złota Era Hollywood to wspaniały czas w historii kina. Dostaliśmy piękne czarno białe filmy, gatunek noir i retro estetykę. To także czas narodzin kultu gwiazd i celebrytów, na czele z takimi sławami jak Vivien Leigh, Clark Gable, ikoną kobiecości Gretą Garbo oraz pierwowzorem macho czyli Humphrey'em Bogartem. Kino dźwiękowe sprawiło, że sztuka filmowa przeistoczyła się w przemysł filmowy, wówczas narodziła się "Fabryka Snów" zaś kwintesencją tamtych czasów jak i kobiecości była niepowtarzalna Rita Hayworth.